Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Biblioteka Barwy i Broni

  • Biblioteka Barwy i Broni
  • Ułani Księstwa Warszawskiego 1807-1814
  • Piechota XW wg przepisu 3 września 1810
  • Huzarzy Księstwa Warszawskiego 1809-1813

Konkurs na recenzję

Mamy do rozdania dwa egzemplarze tegorocznej Złotej Pszczoły, czyli książki "Kampania 1813 roku na północnym zachodzie Księstwa Warszawskiego. Napoleońska twierdza Toruń i jej obrona." autorstwa Andrzeja Nieuważnego

Warunkiem otrzymania nagrody jest napisanie i wysłanie do nas recenzji dowolnej książki "napoleońskiej" wydanej w 2017 lub 2018 r. Nagrodzimy dwie najciekawsze recenzje. Będą też nagrody-niespodzianki! 

Recenzje można wysyłać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Na recenzje czekamy do końca kwietnia.

 

Ku czci lekarzy spod Austerlitz

W 200. rocznicę bitwy pod Austerlitz doceniono lekarzy ratujących życie setek rannych w boju. Pomnik ku czci lekarzy stanął w Šlapanicach, miejscowości, w której podczas bitwy działały dwa szpitale polowe.

Šlapanice w czasie bitwy pod Austerlitz znalazły się poza terenem walk. W dwóch największych budynkach w miejscowości Francuzi założyli szpitale polowe. Jeden w zamku hrabiego Brumegena, drugi zaś w szkole, w której kilka dni wcześniej stacjonował sztab marszałka Soulta. W obu szpitalach polowych opatrywano i leczono rannych zarówno francuskich, jak i przeciwników.

Na Morawach kochają Napoleona

Podobno piękno morawskich kobiet to mieszanina urody Morawianek i Francuzów. Po kampanii w 1805 roku w wielu miejscowościach na Morawach dochodziło do zdrowia kilka tysięcy francuskich żołnierzy. To zażyłość ich z gospodyniami miała dać tak piękne owoce, jak dzisiejsze Morawianki. Czy to dostateczny powód, by Morawianie tak bardzo lubili Napoleona i jego epokę? Na logikę to Morawianie czy Czesi nie powinni tak lubić Napoleona. Ponad dwieście lat temu walczyli z nim w szeregach armii austriackiej, zawsze ich zwyciężał, dwukrotnie armie francuskie zajmowały Morawy. A jednak – na Morawach jest dużo więcej upamiętnień Napoleona i jego żołnierzy niż w całej Polsce. A na Morawach, tak naprawdę, miały miejsce dwie bitwy napoleońskie: Austerlitz i Znojmo.

Polecamy książkę o bitwie pod Austerlitz!

Kowno – piwo pod napoleońskim freskiem

Najpopularniejsza restauracja na kowieńskiej starówce ma w piwnicach trzy sale. Dla mnie oczywiście najważniejsza jest ta nosząca nazwę Napoleońska.

W czerwcu cesarz nie zdążył zjeść posiłku w samym Kownie, podczas grudniowego powrotu, 7 grudnia zjadł obiad w jednym z domów na dzisiejszej ulicy Wileńskiej. Dzisiaj na ulicy Wileńskiej w XVII wiecznych piwnicach kamienicy pod numerem 34 znajduje się jedna z bardziej modnych wśród mieszkańców Kowna restauracja – Stare Piwnice (Seniei Rűsiai).

Trzy sale mają historyczne nazwy: Szlachecka, Strzelecka i Napoleońska.

Polecamy przewodnik po Litwie!

Recenzje

Ryszard Morawski, Adam Paczuski
Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota, gwardie narodowe, weterani.

KARABELA D. Chojnacka, Warszawa 2013
Album "Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota. Gwardie Narodowe. Weterani." (dalej jako "album o piechocie Księstwa Warszawskiego") prezentuje się znakomicie. Składa się z dwóch tomów w twardym etui. Jest to etui koloru granatowego, na której, z jednej strony znajduje się orzeł wojskowy Księstwa Warszawskiego z napisem "Woysko Polskie", z drugiej zaś strony - tenże orzeł z napisem "Pułk 5 Piechoty". Przypomnieć należy, iż podobnie wyglądała "klaserowa" okładka na dwa tomy "Ułanów Księstwa Warszawskiego", na której widniała z jednej strony pelta z orłem - czyli to, co znajdowało się na czapce ułańskiej, a z drugiej, blacha naczelna z pogonią, którą nosili ułani pułków sformowanych w 1812 roku na Litwie, a sama okładka była koloru ciemnej czerwieni. Dwa tomy tego najnowszego albumu wydawnictwa Karabela są koloru białego. Nieprzypadkowo zaczynam recenzję wieloletniego czytelnika serii albumowej od przedstawienia kolorów etui samych albumów ponieważ dobór kolorów z pewnością nie jest przypadkowy. Po prostu granat i biel to kolory najczęściej występujące w umundurowaniu piechoty Księstwa Warszawskiego. Poza tym są to również barwy narodowe po których, między innymi (oprócz charakterystycznych kształtem nakryć głowy - czapek) rozpoznawano wojsko polskie tego okresu. Biorąc pod uwagę powyższe (dygresja) doprawdy trudno zrozumieć oburzenie niektórych kibiców, gdy polska reprezentacja piłkarska zagrała w granatowych strojach, za co potem odsądzano piłkarzy od czci i wiary. A przecież granat to kolor doskonale komponujący się z bielą i czerwienią czy też amarantem (bo ten kolor wówczas nawet częściej niż czerwień utożsamiano z barwą narodową). Wiedziano o tym już w XIX wieku, a później, jak widać, zapomniano... więcej>>>